sobota, 13 września 2014

Słuchanie siebie w związkach

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili (Sokrates)
Nie wiemy co tak naprawdę autor tej  myśli chciał przekazać, ale w stwierdzeniu Sokratesa istnieje wiele racji. Słuchanie innych to podstawa codziennej komunikacji  prowadząca  do  dobrego porozumienia. Gdy mamy problemy z dogadaniem się w swoim związku, warto zastanowić się nad tym, czy potrafimy uważnie słuchać.

Każdy  z nas ma potrzebę mówienia – tu szczególnie wyróżniają się kobiety, ale nie każdy  z nas ma potrzebę słuchania. 

Umiejętność słuchania pomaga zrozumieć drugiego człowieka poznać jego odczucia  i zrozumieć to co chce nam przekazać w swoich komunikatach. Umiejętne i cierpliwe słuchanie wyzwala w drugim człowieku swobodę wyrażania swoich myśli oraz pozwala pozbyć się napięcia oraz stresu nagromadzonego podczas dnia.
Generalnie między kobietami a mężczyznami istnieje pewien rozdźwięk w przekazywaniu komunikatów.

Zdaniem psychologów kobiety nie mówią wprost, ukrywają emocje, liczą się ze zdaniem innych (co odbierane jest jako niepewność), często mają problem  z określeniem własnych potrzeb oraz podejmowaniem decyzji.  Natomiast mężczyźni przeciwnie - mówią wprost, nie wykazują zbytniej empatii, szukają rozwiązań, przekazują informacje i lubią udzielać rad. Już w oparciu o te spostrzeżenia widzimy różnice, które nie sprzyjają dobremu porozumieniu.

Warto nauczyć się aktywnego słuchania. W czym więc rzecz?
Zrozumienie drugiego człowieka zmusza nas do zaangażowania naszej uwagi w przekazy drugiej osoby, a więc ważna jest nasza wola  oraz intencja słuchania.


Zgodnie z  teorią Friedemanna Schulza von Huna (niemieckiego psychologa i autora kilku opracowań z zakresu komunikacji międzyludzkiej) mamy 4 płaszczyzny odbierania   komunikatów w rozmowie,  swojsko nazywanych przez autora „czworgiem uszu”. Jego zdaniem możemy używać ucha rzeczowego, relacyjnego, diagnostycznego i apelacyjnego. Te płaszczyzny również odnoszą się do wysyłanych przez nas komunikatów (czyli cztery „płaszczyzny ust”).  
Preferując ucho rzeczowe (merytoryczne) słuchamy z zainteresowaniem rozmówcy, zadajemy rzeczowe pytania, staramy się zrozumieć o co chodzi, skupiamy się na faktach. Ucho apelacyjne odbiera wszelkie komunikaty dotyczące oczekiwań tej drugiej osoby. Możemy zastanawiać się  zatem, czego  oczekuje ta osoba ode mnie, jakiej reakcji, co mogę zrobić dla niej, co mogę zmienić.
Ucho ujawniania siebie kieruje nasza uwagę na odczucia i motywy jakimi kieruje się nasz rozmówca, odsłania jego „ja”, diagnozuje kim jest ta osoba, czy jest interesująca, wskazane ucho wyraża swoje oceny, które czasami mogą być mylące.
Ucho relacji odbiera te komunikaty, które informują o stosunku nadawcy komunikatu do odbiorcy. Zastanawiamy się czy ta osoba nas lekceważy, czy uznaje za wartościowego rozmówcę, akceptuje, czy neguje. Jest to tak zwane ucho drażliwe, ponieważ jesteśmy przeczuleni na to jak jesteśmy odbierani przez innych.
Przykładowo  w  stwierdzeniu  „Ta zupa jest słona” ucho rzeczowe  odbierze to jako fakt – „Ta zupa jest rzeczywiście słona”.

Ucho ujawniania siebie zinterpretuje  komunikat w taki sposób – „Chce mnie poniżyć, uważa się za lepszą kucharkę/kucharza od mnie”.

Ucho apelacyjne  - „Następnym razem  przeczytaj przepis i sprawdź, ile soli dodasz do zupy”. 

Ucho relacji (drażliwe)  odbierze informację – „Jesteś kiepską kucharką/kucharzem”.

Na tym prościutkim przykładzie widzimy, że  interpretacja jest różnorodna, a w niektórych przypadkach odbierana jest jako atak na siebie, na swoje kompetencje  i  w efekcie konflikt gotowy. Przedstawiony przykład potwierdza teorię F.  Schulza, która mówi o tym, że  komunikaty najczęściej odbieramy wybiórczo  co w konsekwencji  prowadzi do nieporozumień i słabych relacji. A zatem interpretacja i odbieranie przekazów zależy od tego, które ucho dominuje oraz czy używamy wszystkich płaszczyzn rozumienia.  

Kobiety w rozmowie najczęściej oczekują potwierdzenia ich spostrzeżeń, akceptacji, zwrócenia uwagi na ich emocje. Mężczyźni skupiają się na faktach, liczbach, rzeczach, nie  podzielają emocji kobiet. Uznają ich język przekazu za nierzeczowy i niekonkretny, chaotyczny. Nie czytają „między wierszami” i naciskają  w rozmowie z kobietą, aby „przechodziły do rzeczy”. Kobiety czują się dotknięte taką oceną i odbiorem ich dążeń do nawiązania relacji.  Prowadzi to do niejasności i … często do kłótni.    

Spróbujmy zatem poprawić jakość swoich relacji, stosując kilka z poniższych zasad:

1.  Skoncentruj się na tym, co chce ci przekazać twój rozmówca.
2.  Powstrzymaj się od natychmiastowej oceny i wyrażenia własnych opinii zanim nie dowiesz się wszystkiego.
3.   Niewerbalny przekaz jest tak samo ważny jak słowa - wyraź to swoim ciałem, postawą, popatrz w kierunku nadawcy komunikatu, pochyl się w jego kierunku.
4.  Przyjmij zasadę, że inni również mogą mieć rację, bądź otwarty na nowe idee.
5. Używaj zwrotów zachęcających do wypowiedzi i otwierających –„Tak, rozumiem”, Ciekawi mnie to co mówisz”, „Opowiedz o tym coś więcej”.
6.   Doprecyzuj wypowiedź zadając pytania np. –„Kiedy to się wydarzyło?”, „Jak na to zareagowałeś?”
7. Parafrazuj – w ten sposób sprawdzisz, czy intencja nadawcy jest zgodna z twoją interpretacją  – „O ile zrozumiałem/zrozumiałam, to…”
8.  Dowartościowuj rozmówcę (doceń drugą stronę, okaż uznania dla wysiłków i działań podejmowanych przez rozmówcę) –„To wspaniałe, jak zareagowałeś na ten problem”, „Doceniam twoje poświęcenie i starania”, „Ktoś inny by sobie nie poradził ...”
9.   Emocje to ważny przekaz, zatem bądź empatyczny i wczuj się w uczucia rozmówcy – „Mam wrażenie, że bardzo Ci na tym zależy”.
10.  Podsumuj uzyskane informacje (pozwali to ocenić efekty rozmowy).
11. Unikaj zbędnych czynności odbieranych jako lekceważenie rozmówcy – zabawa telefonem, przeglądanie czasopism, bębnienie palcami po blacie stołu…,oglądanie telewizji. Również twoje niekontrolowane gesty i uśmiechy  mogą wtrącić z równowagi twojego rozmówcę.

Podsumowując można stwierdzić, że najlepsze porozumienie osiągniemy, kiedy będziemy rzeczowo, logicznie i w sposób uporządkowany się wypowiadać, postawimy na wyczucie sytuacji, okażemy szacunek i docenimy naszego rozmówcę, pozwolimy drugiej osobie podejmować własne decyzje i  pozostaniemy otwarci na jej poglądy. Pozwólmy na pełną wypowiedź swojemu partnerowi, aby potem samemu zamienić się w nadawcę komunikatu stosując podobne metody wypowiedzi.
                                                                                                                         /Kaja Zaborowska/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz