Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden
język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili (Sokrates)
Nie wiemy co tak naprawdę autor tej myśli chciał przekazać, ale w stwierdzeniu
Sokratesa istnieje wiele racji. Słuchanie innych to podstawa codziennej
komunikacji prowadząca do
dobrego porozumienia. Gdy mamy problemy z dogadaniem się w swoim związku,
warto zastanowić się nad tym, czy potrafimy uważnie słuchać.
Każdy z nas ma
potrzebę mówienia – tu szczególnie wyróżniają się kobiety, ale nie każdy z nas ma potrzebę słuchania.
Umiejętność
słuchania pomaga zrozumieć drugiego człowieka poznać jego odczucia i zrozumieć to co chce nam przekazać w swoich
komunikatach. Umiejętne i cierpliwe słuchanie wyzwala w drugim człowieku
swobodę wyrażania swoich myśli oraz pozwala pozbyć się napięcia oraz stresu
nagromadzonego podczas dnia.
Generalnie między kobietami a mężczyznami istnieje pewien
rozdźwięk w przekazywaniu komunikatów.
Zdaniem psychologów kobiety nie mówią wprost, ukrywają
emocje, liczą się ze zdaniem innych (co odbierane jest jako niepewność), często
mają problem z określeniem własnych
potrzeb oraz podejmowaniem decyzji. Natomiast
mężczyźni przeciwnie - mówią wprost, nie wykazują zbytniej empatii, szukają rozwiązań,
przekazują informacje i lubią udzielać rad. Już w oparciu o te spostrzeżenia
widzimy różnice, które nie sprzyjają dobremu porozumieniu.
Warto nauczyć się aktywnego słuchania. W czym więc rzecz?
Zrozumienie drugiego człowieka zmusza nas do zaangażowania
naszej uwagi w przekazy drugiej osoby, a więc ważna jest nasza wola oraz intencja słuchania.
Zgodnie z teorią Friedemanna Schulza von Huna (niemieckiego
psychologa i autora kilku opracowań z zakresu komunikacji międzyludzkiej) mamy
4 płaszczyzny odbierania komunikatów w
rozmowie, swojsko nazywanych przez
autora „czworgiem uszu”. Jego zdaniem możemy używać ucha rzeczowego,
relacyjnego, diagnostycznego i apelacyjnego. Te płaszczyzny
również odnoszą się do wysyłanych przez nas komunikatów (czyli cztery
„płaszczyzny ust”).
Preferując ucho rzeczowe (merytoryczne) słuchamy
z zainteresowaniem rozmówcy, zadajemy rzeczowe pytania, staramy się zrozumieć o
co chodzi, skupiamy się na faktach. Ucho apelacyjne odbiera wszelkie
komunikaty dotyczące oczekiwań tej drugiej osoby. Możemy zastanawiać się zatem, czego
oczekuje ta osoba ode mnie, jakiej reakcji, co mogę zrobić dla niej, co
mogę zmienić.
Ucho ujawniania siebie kieruje nasza uwagę na
odczucia i motywy jakimi kieruje się nasz rozmówca, odsłania jego „ja”,
diagnozuje kim jest ta osoba, czy jest interesująca, wskazane ucho wyraża swoje
oceny, które czasami mogą być mylące.
Ucho relacji odbiera te komunikaty, które informują o stosunku nadawcy
komunikatu do odbiorcy. Zastanawiamy się czy ta osoba nas lekceważy, czy uznaje
za wartościowego rozmówcę, akceptuje, czy neguje. Jest to tak zwane ucho drażliwe, ponieważ jesteśmy przeczuleni
na to jak jesteśmy odbierani przez innych.
Przykładowo w stwierdzeniu
„Ta zupa jest słona” ucho
rzeczowe odbierze to jako fakt – „Ta
zupa jest rzeczywiście słona”.
Ucho ujawniania siebie zinterpretuje komunikat w taki sposób – „Chce mnie poniżyć, uważa się za lepszą
kucharkę/kucharza od mnie”.
Ucho apelacyjne - „Następnym
razem przeczytaj przepis i sprawdź, ile
soli dodasz do zupy”.
Ucho relacji (drażliwe)
odbierze informację – „Jesteś kiepską kucharką/kucharzem”.
Na tym prościutkim przykładzie widzimy, że
interpretacja jest różnorodna, a w niektórych przypadkach odbierana jest
jako atak na siebie, na swoje kompetencje
i w efekcie konflikt gotowy. Przedstawiony
przykład potwierdza teorię F. Schulza,
która mówi o tym, że komunikaty najczęściej
odbieramy wybiórczo co w
konsekwencji prowadzi do nieporozumień i
słabych relacji. A zatem interpretacja i odbieranie przekazów zależy od tego,
które ucho dominuje oraz czy używamy wszystkich płaszczyzn rozumienia.
Kobiety w rozmowie najczęściej oczekują potwierdzenia ich
spostrzeżeń, akceptacji, zwrócenia uwagi na ich emocje. Mężczyźni skupiają się
na faktach, liczbach, rzeczach, nie podzielają emocji kobiet. Uznają ich język przekazu
za nierzeczowy i niekonkretny, chaotyczny. Nie czytają „między wierszami” i naciskają w rozmowie z kobietą, aby „przechodziły do
rzeczy”. Kobiety czują się dotknięte taką oceną i odbiorem ich dążeń do
nawiązania relacji. Prowadzi to do
niejasności i … często do kłótni.
Spróbujmy zatem poprawić jakość swoich relacji, stosując
kilka z poniższych zasad:
1. Skoncentruj
się na tym, co chce ci przekazać twój
rozmówca.
2. Powstrzymaj
się od natychmiastowej oceny i wyrażenia własnych opinii zanim nie dowiesz się
wszystkiego.
3. Niewerbalny
przekaz jest tak samo ważny jak słowa - wyraź to swoim ciałem, postawą, popatrz
w kierunku nadawcy komunikatu, pochyl się w jego kierunku.
4. Przyjmij
zasadę, że inni również mogą mieć rację, bądź otwarty na nowe idee.
5. Używaj zwrotów zachęcających do wypowiedzi
i otwierających –„Tak, rozumiem”, Ciekawi mnie to co mówisz”, „Opowiedz o tym
coś więcej”.
6. Doprecyzuj wypowiedź zadając pytania
np. –„Kiedy to się wydarzyło?”, „Jak na
to zareagowałeś?”
7. Parafrazuj
– w ten sposób sprawdzisz, czy intencja nadawcy jest zgodna z twoją
interpretacją – „O ile zrozumiałem/zrozumiałam, to…”
8. Dowartościowuj
rozmówcę (doceń drugą stronę, okaż uznania dla wysiłków i działań
podejmowanych przez rozmówcę) –„To
wspaniałe, jak zareagowałeś na ten problem”, „Doceniam twoje poświęcenie i starania”, „Ktoś inny by sobie nie
poradził ...”
9. Emocje to ważny przekaz, zatem bądź
empatyczny i wczuj się w uczucia rozmówcy –
„Mam wrażenie, że bardzo Ci na tym zależy”.
10. Podsumuj
uzyskane informacje (pozwali to ocenić efekty rozmowy).
11. Unikaj zbędnych czynności
odbieranych jako lekceważenie rozmówcy – zabawa telefonem, przeglądanie
czasopism, bębnienie palcami po blacie stołu…,oglądanie telewizji. Również twoje niekontrolowane gesty i uśmiechy mogą wtrącić z równowagi twojego rozmówcę.
Podsumowując można stwierdzić, że najlepsze porozumienie
osiągniemy, kiedy będziemy rzeczowo, logicznie i w sposób uporządkowany się
wypowiadać, postawimy na wyczucie sytuacji, okażemy szacunek i docenimy naszego
rozmówcę, pozwolimy drugiej osobie podejmować własne decyzje i pozostaniemy otwarci na jej poglądy. Pozwólmy
na pełną wypowiedź swojemu partnerowi, aby potem samemu zamienić się w nadawcę
komunikatu stosując podobne metody wypowiedzi.
/Kaja
Zaborowska/


