niedziela, 6 kwietnia 2014

Monster High na tapecie…

Monster High a wychowanie dzieci

Co ma wspólnego carpie diem i postawa YOLO z wychowaniem naszych dzieci? Czy rodzicie wiedzą czym się bawią ich dzieci? Dlaczego dzieci lubią filmy grozy i książki o wampirach? Dlaczego Straszyciółki i Monster High to hit dziecięcych marzeń?

Wraz z upływem czasu zmienia się moda oraz kanony piękna, urody i stylu. Podobnie dzieję się wśród mody na dziecięce zabawki. Mamy, które wychowały się  na anorektycznych lalkach Barbie (debiut w 1956 roku)  już dorosły i swoje dzieci  obdarowują  produktami tej samej firmy - małymi upiornymi Monster High.
Barbie - moja miłość
Barbie - nosząca miano ikony kultury masowej była niedoścignionym wzorem wielu dziewczynek,  a nawet młodych kobiet – wyjątkowo szczupła, z dużymi piersiami o idealnej figurze i wyglądzie, preferowała typ księżniczki i archetyp pustej blondynki.  Od 1961 roku towarzyszył jej chłopak Ken - archetyp idealnego mężczyzny. Jak to bywało - szczytem marzeń było posiadanie oryginalnej lalki z mnóstwem towarzyszących jej gadżetów (ubrań, bucików, kosmetyków, czyli wszystkiego tego, co mogłaby mieć każda wyzwolona nastolatka i młoda kobieta).

Monster High, czyli Barbie w nowej odsłonie

Nowym pomysłem firmy produkującej Barbie jest -  wzorowana tym razem na filmach grozy -   linia lalek oficjalnie wydanych w 2010 roku o nazwie Monster High. Laleczki są potomstwem albo kuzynami potworów takich jak: zombie, wilkołaki, duchy, Dracula, Frankenstain.


Barbie, choć nie zmieniły wychudzonej postaci, przeobraziły się w złe nastolatki, nawiązujące wyglądem do potworów  oraz modnym ubraniem przypominającym subkulturę Gotów. Czarne ubrania, ostry makijaż, dziwne szwy i sznyty,  niespotykane kolory twarzy i kły zamiast zębów – to wszystko ma  na celu straszyć i przerażać. Twórcy lalek swoje pomysły oparli być może na założeniu, że dzieci lubią się bać. W przeszłości bajki również nie były wolne od przemocy i agresji, nie szukając daleko - bajki Braci Grimm również straszyły i ociekały krwią. Jednakże tam dobro walczyło ze złem, przy czym dobro zwyciężało. Co zatem reprezentują lalki Monster High? Dlaczego ich idea jest  utożsamiana  z wyrażaniem postawy YOLO?
Tu należałoby wrócić do dwóch idei tak mocno rozpowszechnionych w naszej współczesnej rzeczywistości. Sentencję carpe diem (chwytaj dzień), spotykamy w wielu  podręcznikach asertywności, gdzie czytamy o rozwoju osobistym, motywacji i doskonaleniu siebie. Zachęca ona do czerpania radości z każdego dnia. Wyraża pogląd, iż teraźniejszość jest ważniejsza od przyszłości.  Wydaje się nam, że ta idea jest bardzo ważna dla naszego rozwoju. Co zatem ma wspólnego z postawą YOLO (You Live Only Once)?
Swobodne tłumaczenie wyjaśnia - żyje się tylko raz. Z czasem ta pozytywna motywacja za sprawą kanadyjskiego rapera  Drake'a, w 2011 roku    przerodziła się - w młodzieżowym slangu - w synonim młodości i szaleństwa oraz jako wymówka dla nieodpowiednich zachowań. Radosne „cieszmy się życiem” zostało uzupełnione ideą – „…nawet, jeśli to wiąże się z ryzykiem i zagrożeniem życia”.


W czym tkwi zagrożenie ze strony Monster High dla dziecięcej psychiki?

Zdaniem psycholog Bogny Białeckiej lalki HM (uczennice straszyceum, czyli liceum dla potworów) lansują „konsumpcjonizm  oraz niebezpieczną postawę YOLO”.  Przejawia się ona w zachowaniach, dążeniach oraz strojach promowanych lalek. Każda z nich reprezentuje raczej negatywną postawę – 
Calwdeen Wolflubi zakupy i flirtowanie, Cleo de Nilejej ulubionym zajęciem jest rządzenie na korytarzach MH i bycie kapitanem siejących postrach cheerleaderek

Spectra Vondergeist - zajmuje się ulubionymi plotkami,


Frankie Stein - chciałaby doświadczyć wszystkiego zanim zdecyduję, co naprawdę lubi (nawet zagrożeń życia)".

Upraszczając można powiedzieć, że dziecko utożsamiając się z ulubionymi lalkami przejmuje jej postawy. Nie wszystkie dzieci są tak bardzo wpływowe, ale zdarza się, że wchodząc w ten wyimaginowany świat przyjmują je za swój i proszą rodziców o więcej efektów. W Kolejnym kroku wymuszają zakupy dziwacznych strojów dla siebie oraz  „monsterowskiego” wystroju  do własnego pokoju. 
                          


Kolejne zagrożenie, które podstępnie wpływa na podświadomość dziewczynek, to  seksowny wygląd lalek MH. Ich efektowna prezencja  dla małych dziewczynek jest również sygnałem, że one  również muszą tak wyglądać,  aby podobać się swoim rówieśnikom. 
Podstawowym motywem zdobniczym gadżetów MH jest czaszka, która  sama w sobie nie jest złem, ale też pociąga za sobą akcesoria związane ze śmiercią, cmentarzem, pogrzebami itp.  Sami rodzice nie zauważają, kiedy niewinne zabawy przeradzają się  w problem psychologiczny, z którym jest coraz trudniej walczyć niedoświadczonemu dziecku. Pogłębiają się problemy w komunikacji z rówieśnikami i występują kłopoty wychowawcze w szkole.
Małe dzieci zachwycone brzydotą i strasznym wyglądem lalek MH  wypowiadają się o swoich bohaterach w ten sposób:  - Uwielbiam Monster High, najbardziej lubię o nich straszne filmy. – Chciałabym chodzić do takiej szkoły jak Straszyciółki. – Podoba mi się ten czarny makijaż. – Najbardziej lubię Draculaurę, bo mdleje kiedy usłyszy słowo ”krew”.
Oprócz filmów, powstały książki, gry dostępne w sieci oraz blogi zachęcające do tworzenia wampirackiej fikcji. Dzieci dowiadują się o kolejnych nowinkach i gadżetach  z reklam telewizyjnych emitowanych na kanałach przeznaczonych typowo dla dzieci i młodzieży.  Dzieci - obejrzane sceny i postawy - przenoszą do życia realnego.  Rodzice nie zawsze zastanawiają się nad tym,  co naprawdę reprezentują dziecięce zabawki.

Żyje się raz, ale to od nas dorosłych zależy jakie wartości wniesiemy w ich życie, co dziecku zaszczepimy w dzieciństwie – zdrowe dochodzenie do zasad, czy wprowadzimy mroczne dzieciństwo ulegając wypaczonym trendom  marketingu.