Dzień przytulania
31 stycznia obchodzimy Dzień przytulania
Dzień przytulania przypadający na 31 stycznia pochodzi z Kalendarza świąt nietypowych. Ja
przerzuciłabym go do Kalendarza świąt rodzinnych,
o ile taki by istniał.
Przytulanie jako czynność i kontakt fizyczny z drugim człowiekiem
możemy rozpatrywać w wielu aspektach. Słownik
synonimów odsyła nas do znaczeń takich jak:
obejmowanie, przyciskanie,
przygarnianie, pieszczenie i tulenie. Idąc dalej tym tropem dochodzimy do
słowa dotyk, a w dalszym łańcuchu skojarzeń pojawia się dobry dotyk i dotyk zły. My
poprzestaniemy na dobrym dotyku.
Biorąc pod uwagę
kryterium wieku człowieka, możemy powiedzieć, że w każdym z etapów rozwoju
przytulanie ma inny wymiar i znaczenie.
W wieku dziecięcym czuły dotyk rodziców wpływa na rozwój
fizyczny dziecka. Zdaniem wielu psychologów dzieci często przytulane
wykazują większą otwartość, zainteresowanie światem, mają poczucie
bezpieczeństwa w każdym środowisku. Przytulanie w dzieciństwie buduje
akceptację drugiego człowieka i przygotowuje do
nawiązywanie dobrych i zdrowych relacji w dorosłym życiu.
Nastolatkowie w wieku dojrzewania wstydzą się przytulania
do rodziców, a nawet uciekają od tak
okazywanych czułości. Ale to w tym właśnie okresie tworzy się osobistą mapę
ciała i poznaje się bariery, których nie wolno przekraczać obcym. Dopiero wiek dojrzały i średni umożliwia
wyrażenie w dotyku całej gamy uczuć i
emocji. Nawet w starości dotyk ma wielkie znaczenie.
Przytulanie
rodzi w rodzicach wiele wątpliwości.
Czasami boją się przekroczyć cienką granicę dotyku.
Marcin - ojciec dwuletniej córeczki – zawsze odsyła ją do matki, kiedy ta chce się
przytulać i siadać na kolana. Zaczął się nad tym zastanawiać po akcji „Zły dotyk” dość szeroko nagłośnionej w
TV. Czuje badawczy wzrok swojej żony, kiedy mała zbliża się do niego,
impulsywnie wdrapuje się na kolana i obejmuje go za szyję. Marcin wtedy
zanosi córeczkę do swej mamy…
Rodzice wstydzą
się swoich czułości przed swoimi dziećmi.
Karolina i Andrzej
unikają obejmowania się przy
swojej 10 - letniej Amelce i 13 -letnim Bartku. Unikają dotyku w
codziennych sytuacjach, nie całują się
na do widzenia, nie dotykają swoich
dłoni, pleców, nawet nie siadają blisko przy wspólnym oglądaniu filmów. To jest
błąd, bo dziecko uczy się dobrego dotyku właśnie od nich. Obserwuje na co dzień
kontakty między dorosłymi i wyciąga wnioski dla siebie. Jeśli wyczuje oschłość
i wrogość, te same zachowania przeniesie na swoją przyszłą rodzinę.
Starość również
wymaga wsparcia i dobrego dotyku - zwykłe gesty przejawiające się w trzymaniu za rękę w
czasie choroby, pogłaskanie po włosach, masaż obolałych pleców. To wszystko
sprawia, że drugi człowiek czuje bliskość rodziny.Dzień przytulania wpiszmy więc na stałe w nasze zachowanie i niech się nam na zawsze skojarzy się ze zdrowym i serdecznym uściskiem wspierającym drugiego człowieka.
Kaja
Zaborowska




